niedziela, 19 grudnia 2021

Kolorowe czy białe Święta Bożego Narodzenia

 Buuu... to ponownie ja, tak jak obiecałam piszę do Was.
Dziś troszkę o świętach rękodzielnika, ale nie takich zarobkowych, prezentowych ale o takich dla siebie. 

Czy robicie sobie świąteczne prezenty, czy robicie dla siebie świąteczne ozdoby, czy już wam się znudziła świąteczna rękodzielnicza rutyna?

Przyznam że ja czuję się ostatnio rękodzielniczo świątecznie nieporadna. Może to natłok świątecznych ozdób, może to brak magii świąt, może to po prostu "przesilenie jesienno-zimowe". 
Kiedy zaczynałam szydełkować cały mój dom usłany był świątecznymi rękodzielniczymi ozdobami. Z roku na rok, było tego coraz mniej. Racja, że nikt nie będzie robił co roku nowego świątecznego obrusu, ale... jednak czegoś brakuje. 
W tym roku gdyby nie "Dziergatkowe Czwartki" o których na pewno niedługo napisze, pewnie nie było by żadnych nowych ozdób. Powstało kilka świątecznych drobiazgów, (spokojnie pokaże je wam może właśnie przy okazji omawiania czwartkowych spotkań na wizji z szydełkiem).
Ba te nasze spotkania natchnęły mnie nawet do wykonania świątecznej szydełkowej choinki. Tyle tylko że dla mnie choinka powinna być kolorowa i błyszcząca, a te szydełkowe często bywają całe białe... bleee :)
Skoro ta wena mnie naszła to postaram się wam pokazać moją, nietypową świąteczną choinkę. Mam nadzieję że skończę przed świętami.

Trzymajcie kciuki <3 




niedziela, 12 grudnia 2021

Diamentowe wyzwanie

 Zbliżają się święta Bożego Narodzenia i w sunie nie wiem od czego zacząć? Od postanowienia...? czy od tego co zawsze...?
Może postanowienie. Chciałabym ogarnąć bloga, tak bardziej serio. Dlaczego nie "serio" tylko tak "bardziej serio"? Bo pisarzem to ja nigdy nie byłam, nie jestem i nie będę. Zapytacie, to po co ci blog?
Brakuje mi po prostu potoku słów, cóż jestem kobietą, lubię mówić ale jestem totalnym samotnikiem a dodatkowo tworząc nie zawsze można mówić, chyba że to ja nie mam podzielności uwagi.
No cóż, wygląda na to że będziecie zmuszeni czytać mnie częściej niż raz na rok.  

Jeśli mamy już jasność w jednym temacie to zacznę drugi.

Diamentowe wyzwanie... tak się dziwnie składa że odkąd wiem czym jest diamond painting to corocznie właśnie w okolicach Świąt Bożego Narodzenia nachodzi mnie ochota na wyklejanie tysięcy diamencików. Tak się dziwnie składa że to właśnie wtedy kiedy jest najwięcej roboty, Bunny wykleja diamenciki. 
Tak jest i w tym roku, już rozłożyłam wielką matę i przygotowałam diamenty. Tyle że będę kończyć zaczętą w zeszłym roku pacę. Ciekawi jesteście co to będzie?